niedziela, 11 lipca 2010
wrzecionka
poniedziałek, 14 czerwca 2010
piątek, 4 czerwca 2010
zakończyłam :]
sobota, 10 kwietnia 2010
refleksja
upodobania polityczne nie mają teraz znaczenia.
właściwie nic nie ma znaczenia.
Przed każdym wyjściem z domu powinnam mówić mężowi jak bardzo go kocham.
Przed każdą podróżą przebaczać i przepraszać.
właściwie nic nie ma znaczenia.
Przed każdym wyjściem z domu powinnam mówić mężowi jak bardzo go kocham.
Przed każdą podróżą przebaczać i przepraszać.
środa, 31 marca 2010
kolejne gorsety
środa, 24 marca 2010
nie próżnuje
Zamiast, jak przykładna kura domowa, zajmować się porządkami i przygotowywaniem do Świąt ja szyję.
Pochodzę i żyję w górach. Jednak zawsze uważałam, że prawo do nazywania się "góralami" mają ludzie z okolic Zakopanego, a my tutaj jesteśmy już bardziej krakowsko - spolszczeni:)
Nie przepadam za folklorem na pokaz, za modą na muzykę, stroje itd.
Tym dziwniejsze jest to, że właśnie zajmuję się szyciem strojów regionalnych.
Nie są do końca oryginalne, ale nie o to też chodzi.
Pokazuję częściowo wykonany gorset i spódnicę. Jeszcze tylko doszycie ozdób dookoła gorsetu i zszycie wszystkiego razem:)
środa, 17 marca 2010
misie do gdyni
Po długiej nieobecności blogowej wracam wraz ze zdjęciami 16 misiów, które już jutro wyruszają do Gdyni.
Cieszę się bardzo, że jadą różne misie - 5 pachnących lawendą, 5 melisą i 6 dużych misiów wypchanych pianką. Są misie panie i panowie z dużymi i małymi noskami. Uszyte z lnu lub bawełny, z wzorkami lub bez.
Jest bardzo kolorowo i naprawdę wiosennie:)
Cieszę się że wszystkie wyszły naprawdę genialnie, czego oczywiście nie jestem wstanie pokazać na zdjęciach.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



