Zaraz po moich odwiedzinach w DDTVN dostałam kilka zamówień na anioły.
Dawno ich nie szyłam, więc bardzo się cieszyłam, że będę znów mogła. Czas jednak biegnie bardzo szybko i dopiero teraz uporałam się z ostatnim jak mi się wydaje anielskim zamówieniem z czerwca.
Popatrzcie jakie są piękne.
Powoli wychodzę na prostą z zaległościami. Już nie wiele brakuje, ale niestety jeszcze brakuje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioł. Pokaż wszystkie posty
środa, 22 sierpnia 2012
wtorek, 19 czerwca 2012
nowości
w pracowni aż kipi od ilości powyciąganych materiałów, w mojej głowie aż kipi od pomysłów na indywidualne zamówienia, które od Was dostaję.
Brakuje mi stanowczo czasu, nie da się już szybciej szyć nie tracąc jakości, a nie o to nam chodzi.
Szalenie się cieszę, bo spełnia się moje marzenie, dzięki Wam!!
Z pod przegrzanej maszyny wyszły takie to oto stwory:
etui sowa
ogromna muffa dla Maksia
tulaśny miś z serduszkiem
nowy konik dostępny w sklepie, oraz cała ferajna ze zdjęcia poniżej
a także muffa nr 7, bo już sezon na jagody
żyrafa wróciła po dwóch latach, ale nie wiem czy chciałaby pojawić się w sklepie
duuże serce
anioł stróż z czerwoną różą jst dostępny w sklepie w dziale przytulanki
pozdrowienia serdeczne!
Brakuje mi stanowczo czasu, nie da się już szybciej szyć nie tracąc jakości, a nie o to nam chodzi.
Szalenie się cieszę, bo spełnia się moje marzenie, dzięki Wam!!
Z pod przegrzanej maszyny wyszły takie to oto stwory:
etui sowa
ogromna muffa dla Maksia
tulaśny miś z serduszkiem
nowy konik dostępny w sklepie, oraz cała ferajna ze zdjęcia poniżej
a także muffa nr 7, bo już sezon na jagody
żyrafa wróciła po dwóch latach, ale nie wiem czy chciałaby pojawić się w sklepie
duuże serce
anioł stróż z czerwoną różą jst dostępny w sklepie w dziale przytulanki
pozdrowienia serdeczne!
czwartek, 8 marca 2012
anioł stróż, kot i promocja
zawaliłam i nie napisałam o promocji z okazji dnia kobiet, która to własnym już życiem żyje na Facebook'u.
Naprawiam swój błąd, zw na późną już porę, przedłużam dla osób chętnych promocję z okazji naszego święta do jutra do 24.00
-20% na cały asortyment
zapraszam do zamawiania via e-mail
tymczasem pokaże, co tam wyleciało dzisiaj z mojej pracowni,
na początek kot, nietypowy bo czarny i na szczęście:)
ma niebieskie oczy i jest prze piękny, zdjęcie mi wyszło beznadziejne, nie wiem skąd plamy na ogonie, w rzeczywistości ich nie ma oczywistość.
Jako drugi był dzisiaj anioł stróż. Dawno nie szyłam, więc miło mi było bardzo. Może wrócę do nich:)
dobrego wieczoru
Naprawiam swój błąd, zw na późną już porę, przedłużam dla osób chętnych promocję z okazji naszego święta do jutra do 24.00
-20% na cały asortyment
zapraszam do zamawiania via e-mail
tymczasem pokaże, co tam wyleciało dzisiaj z mojej pracowni,
na początek kot, nietypowy bo czarny i na szczęście:)
ma niebieskie oczy i jest prze piękny, zdjęcie mi wyszło beznadziejne, nie wiem skąd plamy na ogonie, w rzeczywistości ich nie ma oczywistość.
Jako drugi był dzisiaj anioł stróż. Dawno nie szyłam, więc miło mi było bardzo. Może wrócę do nich:)
dobrego wieczoru
środa, 5 października 2011
paczka dla sklepu minimetry
Kura wysyła.
w minimetrach pojawią się lale, misie, anioły i muffiny.
mam nadzieję, że znajdą tam dzieci, które je wezmą do domów.
lale to mój osobisty czarny koń, uwielbiam je. najbardziej za długie chude ciało i spodenki. mam nadzieję, że nie tylko mi się spodobają.
w minimetrach pojawią się lale, misie, anioły i muffiny.
mam nadzieję, że znajdą tam dzieci, które je wezmą do domów.
lale to mój osobisty czarny koń, uwielbiam je. najbardziej za długie chude ciało i spodenki. mam nadzieję, że nie tylko mi się spodobają.
Etykiety:
anioł,
dla dzieci,
duże szycie,
lalka,
misie,
muffinki
sobota, 21 maja 2011
szyje
ostatnie dni urlopu macierzyńskiego upływają mi na szyciu i sprzątaniu. Zuzia powoli poznaje się ze swoją nianią, a ja powoli oswajam się z perspektywą powortu. Jeszcze kilka dni mi zostało.
Kiedy zaszłam w ciążę postanowiłam, że wróce do pracy jak najszybciej. Nie wyobrażałam sobie życia w zwolnionym tempie, bez adrenaliny jaką daje mi praca. A teraz... no cóż, najchętniej bym nie wracała. Uwielbiam zajmowac się Zuzią, gotowac, prac, byc prawdziwą Kurą d.omową. Ale każda z Was napewno wie, jak nasze "prorodzinne" państwo dofinansowuje mamę na wychowawczym. Chwilowo nie ma wyjścia, wracam. Może, jeśli szycie przekształci się z pasjonarskiego w zawodowe będę mogła z pracy zrezygnowac, ale narazie jeszcze do tego daleka droga.
ciesząc się sobotą w owarzystwie córki podrzucam do obejrzenia nowe rzeczy.
Skrzydła i misie.
miłego weekendu
Kiedy zaszłam w ciążę postanowiłam, że wróce do pracy jak najszybciej. Nie wyobrażałam sobie życia w zwolnionym tempie, bez adrenaliny jaką daje mi praca. A teraz... no cóż, najchętniej bym nie wracała. Uwielbiam zajmowac się Zuzią, gotowac, prac, byc prawdziwą Kurą d.omową. Ale każda z Was napewno wie, jak nasze "prorodzinne" państwo dofinansowuje mamę na wychowawczym. Chwilowo nie ma wyjścia, wracam. Może, jeśli szycie przekształci się z pasjonarskiego w zawodowe będę mogła z pracy zrezygnowac, ale narazie jeszcze do tego daleka droga.
ciesząc się sobotą w owarzystwie córki podrzucam do obejrzenia nowe rzeczy.
Skrzydła i misie.
miłego weekendu
wtorek, 17 maja 2011
anioły, konik i skrzydlata zakładka
szyjemy, szyjemy. z myślą o kiermaszu, ale nie tylko. powstają anioły, stęskniłam się już za nimi, dawno nie szyłam.
ciemno brązowy dalej nie ma nic w rękach, może mu zrobię czerwoną róże. jeszcze nie wiem.
powstał też pasiasty konik, z grzywą i ogonkiem. lubię bardzo takie zabawki:)
potrzebowałam też zakładki do książki i tak sobie pomyślałam, że skrzydlate będą piękne. gdyby ktoś na nią miał ochotę to ta jest wolna:)
wspomniałam o kiermaszu, więc już na niego zapraszam. 19 czerwca w Krakowie.
czwartek, 18 listopada 2010
Anielka lawendą pachnąca
Pomimo szarugi, szybkich ciemności na zewnątrz i ogólnego spadku humoru dużo ostatnio szyję. Może właśnie to jest powód, że tak dużo. Żeby zająć myśli i ręce i przetrwać jakoś tę późną jesień.
Powstały dwie takie lale- Aniele. Bardzo lubię to imię - Aniela. Zu miała tak mieć, ale przesądził szeroko pojęty kompromis :)
Anielka ma brzuszek wypchany lawendą, pięknie pachnie. W rękach czerwona róża, na nogach buciki - gotowa do drogi.
Jak pisałam, powstały dwie. Jedna już ma właścicielkę, druga czeka na kogoś :)
zapraszam, w rzeczywistości o wiele bardziej urokliwa.
piątek, 4 czerwca 2010
zakończyłam :]
środa, 24 lutego 2010
środa, 3 lutego 2010
andżelsy
czwartek, 14 stycznia 2010
walentynkowy Anioł
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







