Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioł. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 sierpnia 2012

anielsko

Zaraz po moich odwiedzinach w DDTVN dostałam kilka zamówień na anioły.
Dawno ich nie szyłam, więc bardzo się cieszyłam, że będę znów mogła. Czas jednak biegnie bardzo szybko i dopiero teraz uporałam się z ostatnim jak mi się wydaje anielskim zamówieniem z czerwca.
Popatrzcie jakie są piękne.








Powoli wychodzę na prostą z zaległościami. Już nie wiele brakuje, ale niestety jeszcze brakuje.




wtorek, 19 czerwca 2012

nowości

w pracowni aż kipi od ilości powyciąganych materiałów, w mojej głowie aż kipi od pomysłów na indywidualne zamówienia, które od Was dostaję.
Brakuje mi stanowczo czasu, nie da się już szybciej szyć nie tracąc jakości, a nie o to nam chodzi.
Szalenie się cieszę, bo spełnia się moje marzenie, dzięki Wam!!

Z pod przegrzanej maszyny wyszły takie to oto stwory:
 etui sowa
 ogromna muffa dla Maksia
tulaśny miś z serduszkiem
 
 nowy konik dostępny w sklepie, oraz cała ferajna ze zdjęcia poniżej
 a także muffa nr 7, bo już sezon na jagody

 żyrafa wróciła po dwóch latach, ale nie wiem czy chciałaby pojawić się w sklepie
 duuże serce
anioł stróż z czerwoną różą jst dostępny w sklepie w dziale przytulanki
pozdrowienia serdeczne!

czwartek, 8 marca 2012

anioł stróż, kot i promocja

zawaliłam i nie napisałam o promocji z okazji dnia kobiet, która to własnym już życiem żyje na Facebook'u.
Naprawiam swój błąd, zw na późną już porę, przedłużam dla osób chętnych promocję z okazji naszego święta do jutra do 24.00

-20% na cały asortyment

zapraszam do zamawiania via e-mail
tymczasem pokaże, co tam wyleciało dzisiaj z mojej pracowni,


na początek kot, nietypowy bo czarny i na szczęście:)
ma niebieskie oczy i jest prze piękny, zdjęcie mi wyszło beznadziejne, nie wiem skąd plamy na ogonie, w rzeczywistości ich nie ma oczywistość.

Jako drugi był dzisiaj anioł stróż. Dawno nie szyłam, więc miło mi było bardzo. Może wrócę do nich:)

dobrego wieczoru

środa, 5 października 2011

paczka dla sklepu minimetry

Kura wysyła.
w minimetrach pojawią się lale, misie, anioły i muffiny.
mam nadzieję, że znajdą tam dzieci, które je wezmą do domów.


 lale to mój osobisty czarny koń, uwielbiam je. najbardziej za długie chude ciało i spodenki. mam nadzieję, że nie tylko mi się spodobają.

sobota, 21 maja 2011

szyje

ostatnie dni urlopu macierzyńskiego upływają mi na szyciu i sprzątaniu. Zuzia powoli poznaje się ze swoją nianią, a ja powoli oswajam się z perspektywą powortu. Jeszcze kilka dni mi zostało.
Kiedy zaszłam w ciążę postanowiłam, że wróce do pracy jak najszybciej.  Nie wyobrażałam sobie życia w zwolnionym tempie, bez adrenaliny jaką daje mi praca. A teraz... no cóż, najchętniej bym nie wracała. Uwielbiam zajmowac się Zuzią, gotowac, prac, byc prawdziwą Kurą d.omową. Ale każda z Was napewno wie, jak nasze "prorodzinne" państwo dofinansowuje mamę na wychowawczym. Chwilowo nie ma wyjścia, wracam. Może, jeśli szycie przekształci się z pasjonarskiego w zawodowe będę mogła z pracy zrezygnowac, ale narazie jeszcze do tego daleka droga.

ciesząc się sobotą w owarzystwie córki podrzucam do obejrzenia nowe rzeczy.
Skrzydła i misie.


miłego weekendu

wtorek, 17 maja 2011

anioły, konik i skrzydlata zakładka



 szyjemy, szyjemy. z myślą o kiermaszu, ale nie tylko. powstają anioły, stęskniłam się już za nimi, dawno nie szyłam.
 ciemno brązowy dalej nie ma nic w rękach, może mu zrobię czerwoną róże. jeszcze nie wiem.
 powstał też pasiasty konik, z grzywą i ogonkiem. lubię bardzo takie zabawki:)
 potrzebowałam też zakładki do książki i tak sobie pomyślałam, że skrzydlate będą piękne. gdyby ktoś na nią miał ochotę to ta jest wolna:)
wspomniałam o kiermaszu, więc już na niego zapraszam. 19 czerwca w Krakowie.

czwartek, 18 listopada 2010

Anielka lawendą pachnąca


Pomimo szarugi, szybkich ciemności na zewnątrz i ogólnego spadku humoru dużo ostatnio szyję. Może właśnie to jest powód, że tak dużo. Żeby zająć myśli i ręce i przetrwać jakoś tę późną jesień.
Powstały dwie takie lale- Aniele. Bardzo lubię to imię - Aniela. Zu miała tak mieć, ale przesądził szeroko pojęty kompromis :)
Anielka ma brzuszek wypchany lawendą, pięknie pachnie. W rękach czerwona róża, na nogach buciki - gotowa do drogi.
Jak pisałam, powstały dwie. Jedna już ma właścicielkę, druga czeka na kogoś :)

zapraszam, w rzeczywistości o wiele bardziej urokliwa.

piątek, 4 czerwca 2010

zakończyłam :]





Po 4 miesięcznej tyradzie maszynowej, zostały ukończone.
45 aniołów beżowych:)

Od poniedziałku startują projekty odłożone na "po aniołach".
No i mam nadzieje częściej tutaj będę.

środa, 24 lutego 2010

anioły





dla pewnej młodej pary.

jeszcze tylko 37 przede mną :)

środa, 3 lutego 2010

andżelsy

Tak jak pisałam wcześniej skrzydła zostały uszyte:)
Jestem z nich bardzo dumna.

Wyszedł mi rozmiar dziecięcy:) ale to pierwsza próba, na pewno nie ostatnia.

czwartek, 14 stycznia 2010

walentynkowy Anioł



Bardzo lubię szyć anioły, a dokładnie ich ciała. Lubię na nie patrzeć gdy jeszcze nie mają ubrań, twarzy i włosów.
Wyglądają wtedy jak manekiny, zupełnie bez duszne.
Wczoraj uszyłam walentynkowego anioła przede wszystkim aby przetestować haftowanie na dość grubym lnie.
z efektu jestem zadowolona.