Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królik. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 marca 2013

śnieg, brak słońca i trochę nowości

zasypało nas, zasypało totalnie. Po dwóch godzinach odgarniania nie widać efektu. Siedzimy więc całą rodziną i grzejemy sie kominkiem, bo... zepsuł nam się piec centralny. Do tego mamy flaka w prawym kole. A brak słońca nie pozwala zrobić zdjęć nowego mega projektu. Czy to jest złośliwość czy poprostu kumulacja pecha?
Na szczęście katar Zuzowca się skończył i jesteśmy w sumie zdrowi.
Pokażę Wam kilka zdjęć mniejszych rzeczy, które ostatnio powstały. Duże czekają. Wiosna ma być już niedługo, ale zima odchodzi z przytupem.






laleczki mają pół metra długości, idealne do małych rączek. idealne do małych dziąseł w których pojawiają się ząbki.

wtorek, 19 lutego 2013

nowi podróżnicy

Już dawno nie było nowych wzorów, takich oficjalnych, do kupienia po prostu. Dlatego postanowiłam pomysł, który od jakiegoś czasu chodził mi pogłowie przeszyć w poduszkę.
Zainspirowały mnie króliczki Billa z bajki Ciekawski George.

Mój szarak jest wyjątkowo miękki bo uszyty jest z lekko rozciągliwej tkaniny i wypchany jest puchem syntetycznym.

Do niego dołączyły nowe koty. Od roku mam ten materiał i zastanawiam się co zrobić żeby go nie zepsuć, tak bardzo mi się podoba. Myślę, że podróżne koty to najlepsze wyjście.




wszystkie modele można znaleźć w sklepie w zakładce poduszki podróżne oczywiście dostępne są w dwóch rozmiarach: niemowlęcym i dużym, który jest bardzo uniwersalny.

Miłego dnia :)

piątek, 24 lutego 2012

lala królik

Chodzi za mną ta lala już od dłuższego czasu.
Pierwsza, ale do Wielkanocy mam nadzieję uszyć ich więcej.
Lala z uszami królika. Baletnica z tiulową spódniczką.
 lubię jej groszkowe rajstopy i pasiastą bluzkę, ale najbardziej podobają mi się uszy :D
cena 30 zł, wysokość około 50 cm

niedziela, 25 września 2011

królik dla Piotrusia

 Zu złapała zapalenie ucha co skutecznie odciąga mnie od maszyny. Jednak musiałam i bardzo chciałam znaleźć czas aby uszyć coś dla małego Piotrusia.  
 początkowo był to potwór z potwory i spółka, jednak stwierdziłam, że jest za bardzo "potworowaty" jak dla 1,5 miesięcznego chłopczyka. Został u Zuziny i teraz razem się bawią. Pokaże go następnym razem.
 Dla Piotrusia uszyłam królika z długimi uszami. To pierwszy taki w mojej "karierze" Niebieska kratka, żeby nie było wątpliwości, że będzie własnością gentlemana.
Zuzina w roli modelki i dla porównania wielkości. Spodobał jej się, więc chyba uszyję jej babską wersję. Powoli zaleczamy ucho, więc wracam do szycia :))

zdjęcia w tym poście by Matis