wtorek, 15 marca 2011

świąteczny kiermasz rękodzieła


kura jedzie do krakowa prezentowac swoje prace. 
zapraszam serdecznie :))

czwartek, 10 marca 2011

podkładki na stół i kolejny królik

dużo szycia ostatnio, może dlatego, że czuje już wiosnę a na porządki nie mam ochoty:) Króliczek powstał bo fajnie się szyło różowego:) ten ma oklapłe uszko duży ogonek i szuka domku. Cena to 10 zł.
uszyłam też podkładki - komplet dla sześciu osób, dwustronne.
pomiędzy materiałami jest ocieplina, dzięki niej podkładki są puszyste :)) jeśli mogę tak to określić
drugi materiał to kratka, jeśli ktoś woli bardziej wiejski obiad wystarczy odwrócić i klimat się zmienia. 
razem z podkładkami pozuje mój bukiet odmężowy na dzień kobiet
a oto i kratowana cześć
podkładki można kupić tutaj

poniedziałek, 7 marca 2011

light folk 2


nowa odsłona mojej niewielkiej, ale jednak kolekcji light folk :)
tym razem szaro-szara torebeczka z kokardką na zamówienie można powiedzieć.
pojedzie do Belgii reprezentować dumnie miłość do małej ojczyzny mojej przyjaciółki :)
przy okazji po pozowałam sobie i pobawiłam się ziarnem. Dopiero uczę się ustawiać ten aparat. wcześniej nie musiałam, mąż robił zdjęcia i już:) ale stawiam na samorozwój, a co i od pewnego czasu sama pstrykam. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

środa, 2 marca 2011

serduszka i kjójik

 udało się przygotować i przeżyć chrzciny małej Zu. na tę okazję przygotowałam serduszka do dekoracji stołu. Dwa rodzaje: krateczkowe i kwiatuszkowe. Każdy gość dostał jedno na pamiątkę. Zostało ich jeszcze chyba 20, bo fajnie się szyło :)

 ma ktoś może ochotę? chętne się podzielę:) 3 zł za ztukę.
 Dzisiaj uszyłam również różowego króliczka, dla nowonarodzonej dziewczynki. powiało trochę Wielkanocą:) chyba uszyje ich więcej:)
pozdrawiam wszystkich oglądaczy cichych ( wybieracie mój ulubiony sposób oglądania blogów - ale miło by było gdybyście zostawili ślad;) i tych aktywnych również serdecznie :)) Dziękuję za prze miłe słowa, motywują mnie do działania, chociaż czasu nie mam teraz najwięcej.

czwartek, 17 lutego 2011

szara tunika

 zdjęcia średnie, ale przy obecnej pogodzie nie da się zrobić nic naprawdę fajnego.
 Dzianinowa tunika, to pierwsze w mojej historii dzieło do noszenia:)
 uszyta na podstawie mojego ukochanego kimonowego swetra. Przedłużyłam sobie tylko, żebym mogła ją ubrać do leginsów. czyli tak jak lubię najbardziej.
po ciąży widać jeszcze brzuszek, ale pracuję nad tym. :)

dostałam wyróżnienie, od Bronki,  bardzo serdecznie dziękuję.
To bardzo miłe, każdy chyba lubi jak go chwalą, więc i ja się do tego przyznaję:)

sobota, 12 lutego 2011

torebka light folk i koronkowo konikowa girlanda

 jakiś czas temu, chyba prawie rok temu, szyłam na zamówienie 3 gorsety góralskie wraz ze spódnicami. Mam jakąś niechęć do góralszczyzny, chociaż żyję w tym klimacie od samego początku. Nie lubię sztuczności, nie lubię robienia czegoś na pokaz, a trochę tak jest z tymi strojami, muzyką i regionalnością.
 Ale podoba mi się co Brodka zrobiła z folkiem. Podoba mi się, że powplatała go w zupełnie inne klimaty i nadała mu lekkości. Od kilku lat zasłuchuję się też w kapeli Psio krew, z tych samych powodów. Więc jednak gdzieś we mnie miłość do folkloru jest, ledwo się tli, ale jest:)
Po szyciu tych spódnic zostało mi sporo materiału, znalazłam go ostatnio, postanowiłam uszyć folk-lightową torebeczkę. wyszła nader zgrabnie:)
 Trwając przy maszynie zmieniłam kolorystykę i uszyłam girlandę.
 Uwielbiam te koniki, nie wiedziałam, że umiem narysować taki fajny wykrój, a tu proszę, nadal trwam w zachwycie:)
 Koronkowy beżowy materiał znów nasuwa na myśl koniki Dala, chociaż tutaj nie czerwone, za to jak malowane.

sobota, 5 lutego 2011

zakurzona

 zdaje się, że się kompletnie zakurzyłam. Uszyłam 18 kurek z różnych materiałów.
 na zdjęciach tylko część mojego stada:)  siedzą sobie na swoich sznurkowych grzędach, czekając na wiosne razem ze mną.


 Przygarnie ktoś takie śliczne kurki nioski?