dziś kolejna odsłona kulinariów. a właściwie wypieków.
muffinki czekoladowe z polewą truskawkową i z czerwoną wisienką na czubku, niektóre mają nawet trzy wisienki. urodzaj taki :P
trzy pojadą do Krakowa do dziewczynek, które się ich nie spodziewają, ale mam nadzieję, że się spodobają. Pozostałe trzy pojadą do Konina w większej paczce do sklepu minimetry, gdzie kuro-twory będą czekały na dzieci, które się nimi zaopiekują.
skąpane w porannym, dzisiejszym słońcu muffiny prezentowały się wyjątkowo smakowicie.
każda ma wszytą metkę, żeby nie było wątpliwości skąd pochodzą.
pozdrawiam słonecznie.
sobota, 1 października 2011
środa, 28 września 2011
uszyłam jedzenie, jabłka i jaja sadzone
przygotowane mam już pierogi ruskie, będą następnym razem.
sadzone kosztuje 7 zł za sztukę
jabłka nie tylko nadają się do zabawy, są świetną dekoracją jesiennego stołu.
dostępne w 5 wersjach, cena to 5 zł za sztukę.
zapraszam
32000 wow
Za 4 kliknięcia będzie 32 000 odwiedzin. Osoba która tak kliknie proszona jest o maila. coś dostanie :))
Bardzo Wam dziękuje za odwiedziny. Jeszcze bardziej dziękuje za komentarze, których jest mało, ale ja robie to samo więc rozumiem :)
pozdrawiam serdecznie
Agata - kura d.
Bardzo Wam dziękuje za odwiedziny. Jeszcze bardziej dziękuje za komentarze, których jest mało, ale ja robie to samo więc rozumiem :)
pozdrawiam serdecznie
Agata - kura d.
poniedziałek, 26 września 2011
potwór i spółka
mój potwór. A właściwie już Zuziny. Nazwałam go roboczo Zbyszek. Bo jest potwór z bagien, to u nas jest potwór z byszek.
polarowy, z duużym okiem. Odbiega od oryginału, ale lepiej nie umiałam. chociaż teraz wiem co można by poprawić
niedziela, 25 września 2011
królik dla Piotrusia
Zu złapała zapalenie ucha co skutecznie odciąga mnie od maszyny. Jednak musiałam i bardzo chciałam znaleźć czas aby uszyć coś dla małego Piotrusia.
początkowo był to potwór z potwory i spółka, jednak stwierdziłam, że jest za bardzo "potworowaty" jak dla 1,5 miesięcznego chłopczyka. Został u Zuziny i teraz razem się bawią. Pokaże go następnym razem.
Dla Piotrusia uszyłam królika z długimi uszami. To pierwszy taki w mojej "karierze" Niebieska kratka, żeby nie było wątpliwości, że będzie własnością gentlemana.
Zuzina w roli modelki i dla porównania wielkości. Spodobał jej się, więc chyba uszyję jej babską wersję. Powoli zaleczamy ucho, więc wracam do szycia :))
zdjęcia w tym poście by Matis
początkowo był to potwór z potwory i spółka, jednak stwierdziłam, że jest za bardzo "potworowaty" jak dla 1,5 miesięcznego chłopczyka. Został u Zuziny i teraz razem się bawią. Pokaże go następnym razem.
Dla Piotrusia uszyłam królika z długimi uszami. To pierwszy taki w mojej "karierze" Niebieska kratka, żeby nie było wątpliwości, że będzie własnością gentlemana.
Zuzina w roli modelki i dla porównania wielkości. Spodobał jej się, więc chyba uszyję jej babską wersję. Powoli zaleczamy ucho, więc wracam do szycia :))
zdjęcia w tym poście by Matis
czwartek, 15 września 2011
czas na muffinki
szyje cały czas, ale ciągle to samo, więc nuda.
Misie znów na tapecie, bardzo się cieszę, ale nie będę ich już pokazywac bo niczym się nie różnią od ostatnich.
W między czasie powstają dekoracje bożonarodzeniowe, ale jeszcze za wcześnie żeby je pokazać, nie chcę wprowadzać świątecznego nastroju wcześniej niż coca cola :P :)
dlatego pokazuje muffinki :) one też będą do powieszenia na choince, ale bezpośrednio nie są z choinką związane. nadają się idealnie do zabawy w cukiernie, sklep lub gotowanie.
z wisienką pomarańczową i czerwoną. miękkie i piękne
Misie znów na tapecie, bardzo się cieszę, ale nie będę ich już pokazywac bo niczym się nie różnią od ostatnich.
W między czasie powstają dekoracje bożonarodzeniowe, ale jeszcze za wcześnie żeby je pokazać, nie chcę wprowadzać świątecznego nastroju wcześniej niż coca cola :P :)
dlatego pokazuje muffinki :) one też będą do powieszenia na choince, ale bezpośrednio nie są z choinką związane. nadają się idealnie do zabawy w cukiernie, sklep lub gotowanie.
z wisienką pomarańczową i czerwoną. miękkie i piękne
Etykiety:
dla dzieci,
muffinki,
ozdoby swiąteczne,
szyte jedzenie
piątek, 2 września 2011
pościel i torby
Zuzina kończy 8 miesięcy. Niesamowite jak to szybko zleciało. Rok temu o tej porze nie wielu było takich, którzy dawali jej szanse na przeżycie, a Ona mimo to urodziła się, jest z nami silna, rezolutna i cały czas uśmiechnięta.
Pościel powstała z materiału wygrzebanego w przecenionym kącie w Ikea. Wystarczyło na kołdrę, zabrakło jednak na całą poduszkę, dlatego dosztukowałam po bokach białe płótno.
całość prezentuje się nadzwyczaj dobrze. Bardzo świeżo i czysto.
w między czasie uszyłam dwie torby.
i tak powoli kończy się drugi tydzień urlopu.
ozdoby Bożonarodzeniowe, które uszyłam pokarze bliżej Świąt, teraz to trochę za wcześnie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
